"Teraz się obudził i zgrywa obrońcę mieszkańców". Zaskakujący ruch Miszalskiego

Dodano:
Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Aleksander Miszalski, któremu grozi referendum w sprawie odwołania z funkcji prezydenta Krakowa, wziął udział w proteście mieszkańców miasta. "Teraz się obudził i zgrywa obrońcę" – ocenił Konrad Berkowicz z Konfederacji.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, nad którym wisi widmo referendum, wybrał się na protest mieszkańców. Obiecał, że zmieni plan zagospodarowania przestrzennego Kazimierza, a także zapewni lokatorom pomoc prawną, by bronić historycznego charakteru dzielnicy.

Chodzi o kamienicę przy ul. Józefa i Bożego Ciała, której mieszkańcy otrzymali nakaz opuszczenia swoich lokali. Powstać ma tam pięciogwiazdkowy hotel.

„Rozmawiałem dziś z mieszkańcami i protestującymi na Kazimierzu, słyszałem od nich duży żal i wściekłość, którą w pełni rozumiem. Kazimierz to kultowe miejsce i takim musi pozostać. Dlatego wystąpię do Rady Miasta z wnioskiem o punktową zmianę planu zagospodarowania przestrzennego na ul. Józefa i ul. Bożego Ciała. Obejmiemy wszystkich lokatorów pomocą prawną, by dać im wsparcie i pomóc obronić ich prawa. Krakowianie mogą liczyć na swoje miasto” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Krakowa.

Berkowicz wbija szpilę w Miszalskiego

Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji, zauważył, że „Miszalski zaczął chodzić na protesty”.

„Oczywiście nie na te przeciwko niemu, ale na takie, gdzie »winny« jest ktoś inny. Teraz się obudził i zgrywa obrońcę mieszkańców. Szkoda, że nie było go na proteście, pierwszym i drugim, przeciwko niemu, władzom Krakowa oraz SCT w mieście” – przypomniał we wpisie na platformie X.

Referendum w Krakowie niemal pewne

Komitet referendalny poinformował w piątek, że udało się zebrać już ponad 67 tys. podpisów mieszkańców Krakowa pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. W przypadku Krakowa pod wnioskiem musi się podpisać 58 355 osób.

Wiadomo też, że referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i rady miasta może odbyć się już w maju.

Jeśli referendum w Krakowie się odbędzie, to aby było ważne, w głosowaniu musi wziąć udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta miasta, czyli 158 555 osób. O wyniku referendum decyduje większość głosów „za” lub „przeciw” odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji.


Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...